Porwaliśmy się z motyką na słońce i postanowiliśmy przedstawić część polskich premier 2018 roku, których zaprezentowaliśmy aż 90. Zdecydowanie dałoby się znaleźć więcej, skupiliśmy się jednak na najważniejszych produkcjach.

Wszystkie dziewięć części zestawienia znajdziecie poniżej. Oczywiście premier na pewno będzie więcej. Kilka dni temu swoją nową produkcję – Far Peak – zapowiedziało iFun4All. Kilka ekip na pewno jeszcze coś ogłosi.

Pierwsza część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku.
Druga część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku.
Trzecia część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku.
Czwarta część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku.
Piąta część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku.
Szósta część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku
Siódma część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku
Ósma część naszego zestawienia 90 polskich gier, w jakie zagramy w 2018 roku
Dziewiąta część naszego zestawienia 90 polskich gier, w które zagramy w 2018 roku

Zapowiada się szalenie interesujący rok. Każdego miesiąca czekać nas będzie kilka ciekawych tytułów. Aby to wszystko podsumować postanowiliśmy, że każdy z nas napisze parę zdań o tym, jak widzi 2018 rok. Na co czekamy, co warto mieć na oku czy jak ogólnie zapowiada się najbliższy okres.

Mateusz Mucharzewski

Mimo ogromnej liczby premier bardziej podekscytowany byłem rok temu. W 2018 roku najlepiej zapowiadające się produkcje (Ancestors Legacy, Frostpunk, Gwint, Phantom Doctrine, Dying Light Bad Blood) reprezentują gatunki, które nie należą do moich ulubionych. Tym samym najmocniej chyba czekam na God’s Trigger. Wspomniałbym jeszcze Far Peak, ale na razie za mało wiemy o tym projekcie. Wielka szkoda, że Witchfire pojawi się dopiero w 2019 roku, bo to dla mnie obecnie najciekawszy tytuł powstający w Polsce (nie licząc Cyberpunka, ale to nieco inny przypadek).

Lista premier jaką przygotowaliśmy jest bardzo długa, ale wystarczy odjąć od niej wszelkiej maści symulatory, aby skróciła się w ekspresowym tempie. Sporo tytułów jest też, delikatnie mówiąc, wątpliwej jakości. Mocno rozrósł nam się rodzimy gamedev, przybywa studiów tworzących gry na wysokim poziomie, ale niestety w szybszym tempie powstają też ekipy produkujące nikomu niepotrzebne, brzydkie i po prostu słabe produkcje. Patrzmy na to jednak optymistycznie – sporo tych deweloperów szybko zwinie żagle i zasili inne, ciekawsze zespoły. Czego się na swoich cyfrowych potworkach nauczą to ich. Nikt przecież nie zaczyna od hitów.

God's Trigger

Po 2018 roku oczekuję również, że kilka ekip zapowie nowe tytuły. Bardzo brakuje mi obecnie polskich produkcji AAA jak Wiedźmin czy Dying Light. Czekam więc na nową zapowiedź Cyberpunka i ogłoszenia projektów Techlandu, People Can Fly czy Strange New Things. Chętnie też zobaczę jaki kierunek obierze CI Games, chociaż po dotychczasowych doświadczeniach ciężko spodziewać się fajerwerków.

Michał Król

Moje oczekiwania muszę podzielić na dwie kategorie. Gry doświadczonych i dużych studiów – także niezależnych oraz te mniejsze, często robione przez pasjonatów, którzy dopiero ma rynku zadebiutują. Niestety martwi mnie nastawienie się na PC, gdyż przy średniej ponad 20 premier dziennie na Steamie, ciężko jest się przebić. Na szczęście trend się zmienia, studia szukają dywersyfikacji kanałów sprzedaży, stąd coraz więcej zapowiedzi na PlayStation 4, Xboksa One i przede wszystkim Switcha. W moich rozmowach z twórcami często pada określenie, że Nintendo ma dobre i zdrowe podejście, podobnie jest z Microsoftem. Niestety nikt nie chwali współpracy z Sony. Ale to inny temat.

90 gier, z czego przynajmniej w połowę chciałbym zagrać. Z miejsca odpadają prawie wszystkie symulatory, bo to nie moja bajka. Podobnie jest z grami, o których nie wiadomo praktycznie nic, a są w moim kręgu zainteresowań – m.in. Unlucky Seven, Stray, Steel Rats czy World War III. Bezapelacyjnie w Top 6 od dużych studiów znajduje się zręcznościowe Insection, przypominające Hotline Miami God’s Trigger, strategia Phantom Doctrine, RTS Ancestors Legacy, OMG Frostpunk czy Dying Light: Bad Blood. Za wszystkimi tymi tytułami czają się duże studia, więc jest spora szansa, że będzie dobrze. W pięć z nich już grałem, więc apetyt mocno wzrasta.

Po drugiej stronie, gdzie czają się mniejsze studia, mamy prawdziwe bogactwo. Nie mam pojęcia, jak znajdę czas by to wszystko ograć. Wśród naszej 90. mocno liczę na hack’n’slash RPG platformer Warlocks 2: God Slayers, intrygujące We.The Revolution, darksoulsowate Sand is the Soul, platformowo-logiczne Dream Alone i My Memory of Us, przygodowe Apocalipsis, neonowe Nightwolf: Survive the Megadome i kooperacyjną sieczkę Die for Valhalla!. Nie powiem, ale serce szybciej mi zabiło przy Body of Evidence, The Shattering, The Unholy Society czy Escape Doodland. A to przecież tylko kilka gier z całego zestawienia. By mieć czyste sumienie, muszę jeszcze wspomnieć o produkcjach, które z chęcią sprawdzę: Agony, Badass Hero, Kursk, Driftland: The Magic Revival, The Works of Mercy czy Symmetry.

warlocks 2: god slayers

Mateusz napisał, że bardziej podekscytowany był rok temu. Ja mam odmienne zdanie, bo mam na ten rok masę gier, które zapowiadają się co najmniej dobrze. Zauważmy też, że niczego nie zapowiedziało CI Games, Flying Wild Hog, szczątkowe informacje mamy od Bloober Teamu i Techlandu – a piszę tylko o naprawdę dużych studiach. Liczę na więcej świetnych konsolowych portów od ekipy Crunching Koalas, będzie też więcej premier na Switcha. Było, jest i będzie w co grać, a przecież nie samymi polskimi grami człowiek żyje. Tylko niestety doba nie chce być dłuższa. Co prawda mam rozwiązanie, które sprawdzi się na 100% i zapewni mi nielimitowany czas na granie, ale trafienie szóstki w totka może być trochę trudne.

Comments

comments