Tego nie spodziewały się najstarsze zombiaki. Na Nintendo Switcha trafi sześcioletnie Dying Light. Podobno.

Jak informuje czytelnik portalu PPE, gra będzie dostosowana do możliwości przenośnej konsoli. Odpowiednie sterowanie, wykorzystanie ekranu dotykowego, wibracje itp., a do tego kooperacja online i offline do 4. graczy. Oficjalnego ogłoszenia Techlandu jeszcze nie ma, ale oferta z grafiką podobno trafiła do sklepów.

Dying Light Platinum Edition – bo tak się ma nazywać – ma kosztować 50 euro, czyli ok. 230 zł. Trochę sporo jak za grę, która premierę miała w 2015 roku. Produkcja ma oferować dodatkowo cztery główne DLC i 17 skinów. Pudełkowe wydanie ma zawierać mapę, przewodnik przetrwania i naklejki. Lubię takie dodatki.

Oficjalnej zapowiedzi od Techlandu jeszcze nie ma (proszę, niech to będzie prawda!). Mam tylko nadzieję, że nie jest to pięknie zmajstrowany fejk. Za to jest trailer wersji Platinum Edition – w końcu wcześniej trafiła na PC i pozostałe konsole poprzedniej generacji.

Comments

comments