Zaczynamy nasz nowy cykl – jeden tekst, a w nim kilka krótkich recenzji ostatnio wydanych polskich gier. Na dobry początek atrakcyjny zestaw indyków.

Prawda jest taka, że ilość premier polskich gier nas przytłacza. Nie wszystko jesteśmy w stanie ograć, nie mówiąc już o napisaniu porządnej recenzji. W związku z tym przygotowaliśmy nowy cykl, w którym krótko opisujemy nasze wrażenia z ostatnio wydanych produkcji. Z tradycyjnych recenzji nie rezygnujemy, po prostu szukamy możliwości do zaprezentowania wam większej ilości gier. Na początek całkiem solidny zestaw. Zapraszam więc do czytania!

Butcher

Na ten moment Butcher to moim zdaniem druga po Superhot najlepsze polska gra niezależna 2016 roku. Szybka, krwawa, niezwykle wymagająca i przede wszystkim szalenie satysfakcjonująca. Boję się, że nigdy nie przejdę jej całej, bo trafię kiedyś na planszę na której będę za słaby. Zanim to jednak nastąpi Butcher dostarczy mi ogromną ilość przyjemności z rozwalania kolejnych wrogów.

Produkcja chłopaków z Transhuman Design ma w sobie coś magicznego, dzięki czemu każdy wystrzelony pocisk sprawia ogromną frajdę. Ostatnio raz shootgun dawał mi taki fun kiedy kilka miesięcy temu grałem w Doom-a. Butcher to dosyć podobna gra, tyle że w 2D i jednak z wyższym poziomem trudności. Tutaj nie ma easy czy nawet medium, od razu gra rzuca nas na głęboką wodę nie ucząc wcześniej pływać. Pewnie gdybym czytał taki opis sam zrezygnowałbym z zagrania, ale mimo wszystko Butcher niesamowicie wciąga. Gry jeszcze nie przeszedłem, ale po ograniu całkiem sporej ilości plansz mogę tę produkcję spokojnie zarekomendować.

Jeśli kogoś interesuje nieco więcej informacji o Butcherze, polecam moją recenzję napisaną dla gram.pl.

Draw Slasher

Co tutaj robi recenzja kilkuletniej gry z PS Vita i mobilek? Otóż Draw Slasher właśnie został wydany na komputery osobiste, co było dla mnie pierwszą okazją do sprawdzenia tego tytułu. Na początku przyszło spore rozczarowanie – ta gra to bardziej zbiór pojedynczych wyzwań niż pełnoprawna kampania. W zasadzie Draw Slasher to coś pomiędzy. Każdy rozdział to kilka plansz, na których coś trzeba zrobić. Najczęściej zabić wszystkich przeciwników, czasami również unikamy przeszkód. Co jakiś czas pojawia się więc coś innego.

Na różnorodność nie ma co narzekać, ale nie da też się ukryć, że Draw Slasher nie jest grą na dłuższe posiedzenia. To fajne rozwiązanie na telefonie czy konsoli przenośnej – włączasz, grach kilka plansz i koniec. Na komputerach osobistych machanie myszką na dłuższą metę może być nużące, ale jeśli krótkie sesje ci nie przeszkadzają, Draw Slasher może być ciekawym rozwiązaniem.

Eventide 2: Lustro Czarnoksiężnika

Kolejna HOPA, tym razem od The House of Fables. Mimo iż Artifex Mundi jest tylko wydawcą, czuć w Eventide 2 rękę mistrzów gatunku. Najbardziej mnie jednak ucieszył progres względem pierwszej odsłony. Nie będę ukrywać, że nie byłem jej fanem. Od pewnego momentu rozgrywka opierała się głównie na chodzeniu w kółko po kilkunastu planszach, co nie było ani przyjemne, ani logiczne. Na szczęście kontynuacja jest znacznie lepiej skonstruowana. Do tego wygląda ładnie i ma kilka całkiem solidnie przygotowanych animacji w cut scenkach. Artifex Mundi robi to nieco lepiej, ale doceniam progres.

Seria Eventide to przede wszystkim liczne nawiązania do kultury słowiańskiej. W Lustrze Czarnoksiężnika pojawia się przede wszystkim Twarowski, a także jego pomagier Janosik, który jednak ze znanym nam Janosikiem nie ma wiele wspólnego. Tutaj widzę ogromny niewykorzystany potencjał. Podsumowując, Eventide 2 to znacznie lepsza gra niż część pierwsza (dostępna od kilku tygodni na Xboksie One) i przede wszystkim niewiele słabsza od niedawno wydanych przez Artifex Mundi Grim Legends 3 czy Enigmatis 3. Zdecydowanie warto się zainteresować.

Jak w przypadku Butchera również zapraszam do przeczytania moich nieco dłuższych wrażeń na gram.pl.

GRAVEN: The Purple Moon

Jeszcze jedna HOPA w zestawieniu. Jeśli ktoś miałby wybierać między GRAVEN a Eventide 2, zdecydowanie polecam drugi tytuł. Przygotowana przez Orchid Games produkcja została wydana przez raczkujące na tym polu IQ Publishing. Niestety w czasie zabawy widać sporą różnicę względem produkcji z logiem Artifex Mundi. Gra nie jest brzydka, ma początkowo ciekawy klimat, ale na dłuższą metę nie sprawia aż tyle przyjemności ile bym chciał. Wręcz przeciwnie, pod koniec zamiast rosnącego napięcia wolałem wreszcie zobaczyć napisy końcowe.

GRAVEN popełnia błąd, który w dzisiejszych realiach jest wręcz niewybaczalny. Twórcy serwują nam prawdziwy recykling plansz, przez co pod koniec gry musiałem skakać z jednego miejsca na drugie. Zabawy tyle co kot napłakał. Produkcja ekipy Orchid Games ma w sobie troszkę potencjału i kilka ciekawych pomysłów, ale jako całość nie nadążyła za rozwojem gatunku. Szkoda, bo mogłoby wyjść z tego coś ciekawszego. Gra głównie dla największych fanów gatunku.

Sky Force Anniversary

Ciekawą drogę przeszła ta gra, od mobilek, po PC-ty, a teraz PlayStation 4 i PlayStation Vita. Mimo początków na urządzeniach przenośnych to wcale nie popierdółka, którą nie warto zawracać sobie głowy. Sky Force: Anniversary to genialny shoot’em up, w dodatku znacząco usprawniony względem wersji mobilnej. Główna zmiana to… inny model biznesowy. Na konsolach czy PC płacimy jednorazowo za grę i nie musimy w nią więcej inwestować. Nie ma dokupowania żyć czy waluty. Wszystko jest tak skonstruowane, aby nie było konieczne grindowanie czy przechodzenie tych samych plansz tysiące razy. Teraz wystarczy kilkadziesiąt powtórzeń.

Troszkę wyolbrzymiam, ale nie da się ukryć że Sky Force: Anniversary to 9 plansz, które przechodzimy wiele razy. Genialna mechanika sprawia jednak, że daje to ogromną przyjemność. Podobnie jak z Butcherem i wysokim poziomem trudności, w tym wypadku również mamy element przeze mnie nielubiany – wielokrotne powtarzanie tego samego, aby zdobyć walutę. Mimo wszystko bawiłem się świetnie, głównie dzięki ciągłemu rozwojowi statku i zdobywaniu gwiazdek za wykonywanie dodatkowych atrakcji. Sky Force: Anniversary zasługuje na nasz znak jakości (Michał, podobnie jak ja, również jest zachwycony poziomem gry ekipy Infinite Dreams).

Sky Force Anniversary również zostało przeze mnie zrecenzowane na gram.pl, polecam zapoznać się z tekstem.

Comments

comments